to w sumie chyba kolejny dowód na to, że jestem lekko niedorozwinięta...
werter byl przynajmniej z 3 lata młodszy ode mnie gdy prawie trafił sobie w głowę i prawie wcale nie wykrwawiał sie przez 12 godzin tylko po to by umrzeć o północy tym samym oddając hołd wszystkim ćpającym opium romantykom...
eh...on przynajmniej znał cel swojego krótkiego życia...i fakt, ze byla nim śmierc przeciez nie umniejsza jego zdrowemu rozsądkowi...
a ja nawet nie umiem zdecydowac co dalej... z moimi zapędami pozostaje mi jedynie chyba zostać ubogim artystą i cierpieć...tylko problem w tym, ze zeby byc artysta pasowaloby umiec pisac, malować albo chociaz rzezbic... tak wiec pozostaje mi cierpienie...
ból istnienia tez może być pełnoetatowym zajęciem... prawda?
skomentuj (0)
skoro mam juz tego bloga...
zapłaciłam za jego założenie...
skompromitowałam się kilkoma notkami...
to nie widze sensu tego przerywać...
w zasadzie to już go przerwałam...
no to... reaktywacja ;)
no i mamy problem...
no bo bardzo chciałam napisac coś sensownego, "fajnego" i wiecie... no... no właśnie...
ale ponieważ ta cała "reaktywacja" odbywa się pod wpływem zwykłego impulsu... to dochodze do wniosku, ze aktualnie nie mam nic do napisania...
ale obiecuję poprawę...kiedyś..może...
jeszce na pewno olśnię was moim geniuszem...
a póki co, to zmienię to dołujące tło...
ha! jeszcze nie wszystko stracone...umiem rymowac;)
jak na notkę, w której nie napisałam nic, to całkiem długa wyszła...
skomentuj (2)
I have a problem that I cannot explain
I have no reason why I shouldve been so plain
have no questions but I sure have excuse
I lack the reason why I should be so confused
I know how I feel when im around you
I dont know how I feel when im around you
Around you
Left a message but it aint a bit of use
I have some pictures but what might be the deuce
Today you saw, you saw me you explained
Playin the show and running down the plain
I know how I feel when im around you
I dont know how I feel when im around
I know how I feel when im around you
I dont know how I feel when im around you
nie wiem co za głupek ten tekst napisał, ale pewnie zarobił na nim sporo kasy...
zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany...o tak...zmiany są cudowne, np. nowe miejsca, nowi ludzie ;]no i nowe sytuacje- raz głupie i raz jeszcze głupsze. [tu pozdrowienia dla mojego compańero del sexo]
ale z drugiej strony dobrze jest miec cos stałego...np. piątki w łubu.
[właśnie za godzine i 25 minut mam autobus;P] życie wydaje się jakby zorganizowanym chaosem...tak, to bardzo dobre określenie ;]
besos dla wszystkich ciołków z którymi się dzisiaj zobaczę ;*
skomentuj (2)
I'm just the pieces of the man I used to be
Too many bitter tears are raining down on me
I'm far away from home
And I've been facing this alone
For much too long
I feel like no-one ever told the truth to me
About growing up and what a struggle it would be
In my tangled state of mind
I've been looking back to find
Where I went wrong
Too much love will kill you
If you can't make up your mind
Torn between the lover
And the love you leave behind
You're headed for disaster
'cos you never read the signs
Too much love will kill you
Every time
I'm just the shadow of the man I used to be
And it seems like there's no way out of this for me
I used to bring you sunshine
Now all I ever do is bring you down
How would it be if you were standing in my shoes
Can't you see that it's impossible to choose
No there's no making sense of it
Every way I go I'm bound to lose
Too much love will kill you
Just as sure as none at all
It'll drain the power that's in you
Make you plead and scream and crawl
And the pain will make you crazy
You're the victim of your crime
Too much love will kill you
Every time
Too much love will kill you
It'll make your life a lie
Yes, too much love will kill you
And you won't understand why
You'd give your life, you'd sell your soul
But here it comes again
Too much love will kill you
In the end...
In the end.
Ktoś mądry kiedys powiedział:
"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico me ipse covebo"
wnioskuję,że było to dosyć dawno, bo komu chciało by się dzisiaj po łacinie do takich prawd dochodzić ;]
Mądrość zawsze przychodzi za późno, ale nie bez powodu...bo powód zawsze jest. Możemy go od razu nie zrozumieć, ale
z czasem przekonujemy się, że to wszystko ma nas czynić szczęśliwym
i silniejszym...
A tak inny temat poruszając,to ile czasu minie zanim wiadomości z Watykanu nas umocnią? Czuję sie jak nigdy dotąd bezradna...
skomentuj (2)